wtorek, 18 lutego 2014

POWRÓT PO DŁUGIEJ NIEOBECNOŚCI.

Witam Was Wszystkich.  ;*  
Przyznaję, że ostatnio mnie tutaj nie było prawie wcale, baa...z całą pewnością można powiedzieć, że wcale. 
Dlaczego ?  
Z bloggerem nie jestem nazbyt obyta.
Nie do końca ogarniam jego funkcje i nie jestem pewna, czy moje wpisy ktoś czyta.
Za to systematycznie staram się prowadzić swój pamiętnik odchudzania na Vitalii. 
Jeśli ktoś jest na prawdę zainteresowany proszę się do mnie zgłosić na @ a podam namiary na siebie tam.. 
W razie pytań proszę pisać na pocztę z której na co dzień korzystam asiunka-10g@wp.pl  ;)  
Teraz mix zdjęć dla Was z okresu przez który mnie tutaj nie było.. 
( Ja nadal, wytrwale walczyłam o swoje :P )







 


 








Ode mnie to by było na tyle. 
Jeśli jesteście ze mną, dajcie znać, a chętnie będę z Wami na co dzień, a nie tylko od wielkiego "święta".. 

Victoria.

11 komentarzy:

  1. Ja się melduję, że jestem i czytam. Chyba każdego dnia zaglądałam, żeby sprawdzić czy coś napisałaś :P Gratuluję udanych zaliczeń na studiach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie poczytałabym o Twoim blogu na Vitalii :) Poproszę o namiary iwona_s_991@wp.pl
    Szkoda, że się tutaj nie udzielasz... Twoja historia bardzo mnie wcześniej zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja zaglądam jaaa! codzień bo mnie motywujesz więc wpadam :) zaraz napiszę maila w sprawie namiarów :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaglądamy, zaglądamy. Motywujące fotki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twoja zmiana jest mega motywująca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. walczysz:) wspaniale wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baaaardzo ale to bardzo motywujesz :) Proszę o częstsze wpisy i fotki ;)
    D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie wyglądasz. Ja również walczę o idealną sylwetkę, która będzie ze mną na zawsze :D Zapraszam na blog o odchudzaniu mojej koleżanki: srodkiodchudzajace.com.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też czytam :) Lubię Twojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń

Jeśli tutaj jesteś- zostaw coś po sobie.. ;)
Dziękuję za każdy komentarz, który utwierdza mnie w przekonaniu, że to co robię nie idzie na marne. ;*
PS: Na Twojego bloga także z wielka chęcią zajrzę. ;)